sobota, 15 lutego 2014

Surcot z haftem

W związku z katastrofalnym stanem mojego starego, czarnego surcotu - w sumie pierwszej wierzchniej sukni, która wyszła spod mojej igły - postanowiłam zrobić sobie nowy. Uwielbiam ten typ sukni, nie dość, że jest elegancka, to jeszcze bardzo wygodna.
Haft na surcocie, pocz. XV w.
Od dawna zakładałam, że będzie bez futra, ale jakoś go ozdobię. Zdecydowałam się na haft wokół dekoltu, używając do tego jedwabnych nici i pereł rzecznych. Od dawna podobały mi się tak ozdabiane suknie i cieszę się, że znalazłam przykład z surcotem. 

W dodatku zaszalałam i poszłam na całość: wyposażyłam nową suknię w różową podszewkę. Na co dzień nigdy nie wybieram takiego koloru.



Moje wypociny w zbliżeniu

2 komentarze:

  1. Jest piękna jak i zdjęcie "siedzące".

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna. Niesamowicie Ci w niej do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń